niedziela, 25 stycznia, 2026
Strona główna » 20 lat T.Rice Pro

20 lat T.Rice Pro

Deska, która powinna mieć już własny paszport i biografię

by sfl

Są deski kultowe, są deski legendarne… i jest T.Rice Pro. Model, który od dwóch dekad nie tylko jeździ po świecie, ale wręcz go kształtuje. W sezonie 25/26 Lib Tech świętuje 20-lecie swojej ikony, a Travis Rice – człowiek, którego przedstawiać w snowboardowym internecie to w zasadzie faux pas – dorzuca do tego jubileuszu dokument, historię grafik oraz całą masę wspomnień, które większość zwykłych riderów przypłaciłaby lekkim PTSD z Alaski.

Tak, to już 20 lat. Niektórzy riderzy, którzy zaczynali na T.Rice Pro, dziś wysyłają swoje dzieci na szkółkę snowboardową…

Kim jest Travis Rice? Krótko, bo inaczej zrobi się z tego książka

Gdyby snowboard miał własnego superbohatera, to zapewne wyglądałby jak Travis Rice, tylko trochę gorzej jeździł.

  • Gwiazda The Art of FlightDepth PerceptionDark Matter i człowiek odpowiedzialny za przyszły kanon freeride’u
  • Gość, który potrafi znaleźć kicker tam, gdzie inni widzą niebezpieczny klif.
  • Współtwórca Natural Selection – największego święta backcountry freestyle’u.

A przy tym wszystkim facet, który od 20 lat projektuje z Lib Techem deskę, na której połowa świata próbuje jeździć jak on. I choć wiemy, że to nierealne… to przecież i tak próbujemy.

T.Rice Pro – deska, która ma większy staż w branży niż niektórzy influencerzy

Od pierwszej edycji T.Rice Pro stała się deską dla tych, którzy chcą wszystkiego: mocy, kontroli, stabilności, popu, i oczywiście street credu wynikającego z powiedzenia w sklepie: „wezmę tę od Travisa”.

Przez 20 lat:

  • widziała więcej backcountry niż niejedna ekipa filmowa,
  • pomogła niezliczonej liczbie riderów uwierzyć w swoje „lotne ambicje”,
  • oraz stała się globalnym znakiem rozpoznawczym power freestyle’u.

W świecie, gdzie większość modeli zmienia się szybciej niż logo social mediów – T.Rice Pro to evergreen.

20 grafik na jednej desce. Kolaż, który wygląda jak festiwal sztuki snowboardowej

Na jubileuszową edycję Lib Tech przygotował coś naprawdę wyjątkowego: kolaż wszystkich grafik, jakie pojawiły się na T.Rice Pro przez 20 lat. Artysta Toby Grubb zmiksował je w jedną gigantyczną kompozycję – wizualnego węża oplatającego deskę.

W projekcie maczali pędzle m.in.:

  • Quincy Quigg,
  • Mike Parillo,
  • Aaron Draplin,
  • Ryno,
  • Carl Smith,
  • Andrew Schoultz,
  • Jeff Peters,
  • Adam Friedman,
  • Mark Dunstan,
  • Kim Krans,
  • Schoph,
  • Adam Dryden

Lista wygląda trochę jak line-up snowboardowego Coachelli.
Brakuje tylko Banksy’ego, ale może po prostu nie odbierał telefonu.

Efekt? Deska, która jest jednocześnie:

  • historią brandingu Lib Techa,
  • hołdem dla 20 lat innowacji,
  • i dziełem sztuki użytkowej, które aż szkoda katować na railach… ale wiadomo, że i tak ktoś to zrobi.

Dokument o powstawaniu grafik – Travis opowiada, jak rodziła się legenda

Wraz z deską pojawił się materiał wideo, w którym Travis Rice wraca do inspiracji, koncepcji, anegdot i historii związanych z każdą z grafik. To nie jest zwykły „promo video” – to archiwum kultury snowboardowej.

Travis opowiada o tym wszystkim z typową dla siebie swobodą. Raz zahacza o sztukę, innym razem o geometrię ślizgu, a za chwilę o to, jak deska przeszła testy w warunkach, których 99% ludzi nie zaakceptowałoby nawet jako ustawienia w symulatorze.

Jeśli kiedyś powstanie muzeum desek snowboardowych, ten film będzie wisiał przy wejściu.

Ile powstało T.Rice Pro przez 20 lat? Oficjalnie nikt nie wie…

Lib Tech nie podaje dokładnych liczb, ale biorąc pod uwagę globalną dystrybucję i sprzedaż, można śmiało założyć, że gdyby ułożyć wszystkie te deski jedna za drugą, Travis Rice mógłby po nich przejść z Alaski do Kanady bez dotknięcia śniegu.

A to dopiero byłby segment do filmu.

T.Rice Pro to nie tylko deska. o kawał historii snowboardingu. To filozofia jazdy, która łączy moc, precyzję i kreatywność. To współpraca ridera z marką, która przez dwie dekady rozwijała produkt tak, jak artyści rozwijają swój styl.

A jubileuszowa edycja? To sen każdego kolekcjonera, marzenie fanów Travisa i… prawdopodobnie najładniejsza deska, jaką w tym roku zobaczycie. I pamiętajcie: jeśli kupicie T.Rice Pro 20th Anniversary, to z taką deską nie ma wymówek. Ona wie, jak się jeździ.

Jeśli dotrwałeś do końca tego artykułu, to znaczy, że albo naprawdę interesujesz się snowboardem, albo po prostu unikasz pracy. W obu przypadkach mamy dobrą wiadomość – na ShredForLife – Snowboarding czeka jeszcze więcej newsów, filmów, recenzji i treści, które pozwolą Ci udawać, że sezon trwa cały rok.

Kliknij, rozejrzyj się i sprawdź, co jeszcze da się poczytać między jednym a drugim scrollowaniem.

Podobne

Zostaw komentarz