Są deski, które przechodzą przez katalog i znikają po kilku sezonach. Są też takie, które stają się symbolem epoki.
The Black Snowboard of Death od CAPiTA Snowboards należy do tej drugiej kategorii – i w tym roku obchodzi 25 lat istnienia. Z tej okazji CAPiTA wraca do źródeł i do postaci, bez której ta historia nigdy by się nie wydarzyła: Kevina Jonesa.
Kevin Jones – zanim snowboard stał się contentem
Koniec lat 90. i początek 2000s. Snowboarding eksploduje, a Kevin Jones jest jednym z tych riderów, którzy definiują, jak wygląda „top level”. Multi-krotny Rider of the Year, dziewięć medali X Games, ikoniczne part’y filmowe sezon po sezonie, okładki magazynów na całym świecie. Gdy Kevin przypinał deskę, było ciężko – technicznie, stylowo i mentalnie.
„W tamtym czasie snowboard bardzo szybko szedł w stronę wielkiej machiny. Czułem, że potrzebna jest zmiana – coś robionego po swojemu, z ludźmi, którym naprawdę zależy.”
Kevin Jones
Pomysł na CAPiTA i deskę, która miała wszystko zmienić
To właśnie w tym momencie Kevin Jones zaczął myśleć o czymś więcej niż tylko kolejnych kontraktach.
Pomysł był prosty, ale odważny: zbudować markę snowboardową od riderów dla riderów. Razem z grupą przyjaciół pojawiła się wizja CAPiTA Snowboards, a pierwszą deską, jaka miała ujrzeć światło dzienne, był Kevin Jones Black Snowboard of Death – pro model, który od początku miał nie brać jeńców.
„Chcieliśmy zrobić deskę, która nie była kompromisem. Coś, co wygląda surowo, jeździ agresywnie i jasno komunikuje, że to snowboard, a nie zabawka.”
Historia pisze własny scenariusz
Jak to często bywa w snowboardowej historii – los napisał inny scenariusz. Kevin Jones ostatecznie obrał inną drogę, a jego oryginalny pro model nigdy nie trafił do sprzedaży. Prototypy wylądowały w archiwach, a nazwa została skrócona do tej, którą dziś zna każdy:
The Black Snowboard of Death.
Jedyna seria, która przetrwała całą historię CAPiTA
Dwadzieścia pięć lat później The Black Snowboard of Death pozostaje jedyną serią, która znajduje się w kolekcji CAPiTA od samego początku istnienia marki aż do dziś.

Zmieniały się technologie, profile, materiały i trendy, ale idea BSD pozostała ta sama:
- bezkompromisowy performance,
- agresywna charakterystyka,
- deska dla riderów, którzy wiedzą, czego chcą.
„To niesamowite widzieć, że coś, co zaczęło się jako pomysł w małym gronie, przetrwało 25 lat i nadal jest aktualne.”
Kevin Jones
Powrót do korzeni: Kevin Jones Black Snowboard of Death
Kilka lat temu drogi CAPiTA i Kevina Jonesa ponownie się zeszły. Efekt? Kevin Jones Black Snowboard of Death Pro Model – deska, na którą snowboardowy świat czekał ćwierć wieku. To nie tylko sprzęt. To symbol zamkniętej pętli, hołd dla historii i jednocześnie nowoczesna interpretacja idei, która narodziła się w czasach, gdy snowboard był jeszcze daleki od bycia mainstreamowym produktem.
„To snowboard dwadzieścia pięć lat w budowie. I dokładnie tak powinien wyglądać.”
Film jako archiwum historii
Całości towarzyszy materiał filmowy, który pełni rolę żywego archiwum snowboardowej kultury. Za produkcję odpowiada Mark Dangler, za filming i montaż Kevin Nolan, a archiwalne ujęcia pochodzą z legendarnych zasobów Mack Dawg Productions oraz Standard Films. To nie jest zwykły brand video. To dokument o tym, jak idee, ludzie i decyzje sprzed lat kształtują to, czym snowboard jest dziś.
The Black Snowboard of Death to coś więcej niż model w katalogu. To ciągłość historii, dowód na to, że snowboard budowany na wartościach i autentyczności może przetrwać dekady.
Po więcej historii, które naprawdę ukształtowały snowboard, zaglądaj regularnie na ShredForLife – Snowboarding. Bo zanim snowboard stał się contentem, był stylem życia – i takie historie warto pamiętać.
-
Snowpark LAAX – Last Dance i zakończenie sezonu
Last Dance w snowpark LAAX to zakończenie sezonu w najlepszym stylu. Sprawdź film snowboardowy.
-
Snowboard freeride – Manu Dominguez i United Shapes
Spokojna jazda, czyste linie i klimat, który robi robotę. Manu Dominguez x United Shapes
-
DICE012 – street snowboarding „D ice”
Streetowy snowboarding pokazuje najbardziej surową formę jazdy, gdzie liczy się pomysł, spot i kreatywność.