BANG! Mamy pierwszą pełną snowboardową premierę sezonu 2026/27! „Oh My Days” zabiera nas na północ Hokkaido, gdzie Fridge, DCP i Toby Nagorcka ruszyli za puchem, dobrą zabawą i wszystkim, co przy okazji wpadło im pod deskę. Toby Nagorcka (beanboi), Fridtjof „Fridge” Tischendorf i David Carrier Porcheron (DCP) spędzili kilka tygodni w Japonii, eksplorując Hokkaido z kamerą Sama Levingsa.
Pomysł? Odrzucić trochę snowboardowej powagi i zrobić film, który będzie przede wszystkim dobrą zabawą.
Efekt to głęboki śnieg, japońskie lasy, długie przejazdy, dużo śmiechu, jedzenia i kilka mniej lub bardziej przemyślanych decyzji.
A co z tymi plecakami?
Podczas oglądania zwróciliśmy uwagę na jeden zabawny szczegół. W części bardziej „poważnie” wyglądających ujęć z japońskich lasów plecaków brak. Za chwilę pojawiają się w zdecydowanie spokojniejszych miejscach. Najwyraźniej tak było wygodniej…
Film filmem, ale przy okazji przypominamy... Piękne ujęcia puchu nie mówią wszystkiego o terenie i warunkach, a jazda poza przygotowanymi trasami wymaga odpowiedniego przygotowania.
Filmy snowboardowe 2026/27 – zaczynamy!
Nie zmienia to faktu, że „Oh My Days” ogląda się naprawdę przyjemnie. Jest puch, dobra ekipa i przede wszystkim dużo zwykłej snowboardowej zajawki. Pierwsza pełna premiera za nami, a kolejka następnych produkcji robi się coraz dłuższa.
Odpalajcie „Oh My Days”. Sezon na filmy snowboardowe 2026/27 oficjalnie uważamy za otwarty!
-
Volcom Snow 2026/27 – Arthur Longo i nowa kolekcja
Volcom Snow 2026/27 już jest! Nowe Signature Rider Collections od Bryana Iguchiego, Marcusa Klevelanda i Arthura Longo, sprawdzone technologie oraz snowboardowy styl, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Szczególnie przyglądamy się kolekcji Longo, która trafi również na polski rynek.
-
SHIVER CREEK od Salomon Snowboards
SHIVER CREEK – Salomon wraca na ulice Jeżeli kojarzycie snowboardowe produkcje ekipy Salomon, doskonale wiecie,…
-
DEER CAMP – street od K2 Snowboarding
Opuszczone ciężarówki, zaśnieżone drogi, raile i dachy. Ekipa K2 Snowboarding spędziła pięć dni na streetowych nagrywkach w północnym Michigan. Efekt? „DEER CAMP” – krótki film, który zdecydowanie warto odpalić!