Są filmy snowboardowe, które ogląda się szybko, przewija i zapomina. I są takie, które od pierwszych sekund pokazują, że za obrazem stoi wizja, doświadczenie i ludzie doskonale znający swoją pracę. Najnowszy projekt snowboardowy Arc’teryx zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
To potężny film, utrzymany w stylu, który marka Arc’teryx konsekwentnie buduje od lat – surowy, autentyczny i skupiony na realnym doświadczeniu jazdy w górach. Nie ma tu miejsca na przypadkowe ujęcia czy instagramowy montaż nagrany telefonem. To pełnoprawna produkcja, za którą stoi cały zespół specjalistów: reżyserów, operatorów, fotografów i riderów najwyższej światowej klasy.

Akcja przenosi nas w Japońskie Alpy, dokładnie w moment sezonu definiowany przez potężny cykl śnieżnych burz. Dziewięciu riderów z czterech krajów spotyka się w warunkach, które natychmiast zacierają wszelkie różnice.
Zostaje tylko uniwersalny język snowboardingu: odkopywanie się ze śniegu, kolejne lapy aż do granic wytrzymałości i powtarzanie tego procesu dzień po dniu.
FOTO: @perly74
Akcja przenosi nas w Japońskie Alpy, dokładnie w moment sezonu definiowany przez potężny cykl śnieżnych burz. Dziewięciu riderów z czterech krajów spotyka się w warunkach, które natychmiast zacierają wszelkie różnice. Zostaje tylko uniwersalny język snowboardingu: odkopywanie się ze śniegu, kolejne lapy aż do granic wytrzymałości i powtarzanie tego procesu dzień po dniu.
Kluczową postacią projektu jest legenda japońskiego snowboardingu – Tadashi Fuse, który prowadzi ekipę Arc’teryx przez znane i zupełnie nieoczywiste miejsca, w poszukiwaniu najgłębszego puchu i momentów, które zostają w pamięci na długo po zakończeniu sezonu. Storm riding w czystej postaci buduje między riderami cichą więź – bez słów, bez narracji, opartą wyłącznie na wspólnym doświadczeniu gór.

„To nie jest instagramowy montaż nagrany telefonem. To pełnoprawny snowboardowy film, za którym stoi wizja, doświadczenie i ludzie na najwyższym poziomie.”
W filmie pojawiają się wyłącznie ikony światowego snowboardingu:

- Elena Hight
- Jared Elston
- Joe Lax
- Robin Van Gyn
- Sean Miskiman
- Severin Van Der Meer
- Spencer O’Brien
- Tadashi Fuse
- Victor Daviet
Za reżyserię odpowiada Alex Craig, produkcję prowadzi Shin Campos, a za zdjęcia – Leo Hoorn i Christopher Clark. To nazwiska, które gwarantują najwyższy poziom realizacji i wizualną spójność z filozofią marki Arc’teryx.



FOTO: @perly74
Ten projekt to dowód na to, że filmy snowboardowe wciąż mogą być czymś więcej niż szybkim contentem do social mediów. To opowieść o jeździe w ekstremalnych warunkach, o relacji człowieka z górami i o snowboardingu jako doświadczeniu, a nie tylko efekcie końcowym na ekranie.
Mega film. Kozacka ekipa. Potężna ilość śniegu.
-
Snowboard street w Szwecji – NORRLANDS
Snowboard street, północna Szwecja i 12 dni konkretnego tripu. Sprawdź NORRLANDS od Jaime Castro.
-
Cream Fest – islandzki snowboard community
Cream Fest pokazuje snowboard jako formę wspólnego działania i budowania community wokół zajawki.
-
The Lost Cache – splitboard i active outdoor
Projekty takie jak The Lost Cache pokazują, że outdoor exploration może łączyć historię, naukę i nowoczesny freeride.